To niesamowite, że w cywilizowanym kraju, który uchodzi za otwarty na inne kultury, zdarzają się bezczelni rasiści. Na własnej skórze doświadczył tego Dani Alves (prawy obrońca FC Barcelony) we wczorajszym meczu z Villarrealem. Podczas przygotowań do wykonania stałego fragmentu gry w postaci rzutu rożnego, pewien kibic rzucił w Brazylijczyka(!) bananem. To symbol mający na celu uświadomić ciemnoskórym, że niczym nie różnią się od małp.
Jednak Dani Alves zachował się po prostu na poziomie i z dystansem. Brzydko mówiąc, zamknął mordy wszystkim rasistom. Przyznaję to jako wieloletnia fanka Realu i pomimo szczerej niechęci do Alvesa. Kiedy obrońca zauważył owoc, nie zignorował go, podniósł go, obrał ze skórki i zjadł. Udowodnił tym, że nie zważa na rasistowskie przytyki w jego stronę. Całe zajście możecie obejrzeć poniżej:
Wielu piłkarzy, nie tylko z klubu, staje w jego obronie i udziela wsparcia. Pierwszym przykładem jest Neymar z synkiem na zdjęciu poniżej:
Hulk (również Brazylijczyk) nie pozostał obojętny. Wraz z rodziną opublikował zdjęcie:
Wsparcie okazali również David Luiz, Sergio Aguero i wielu innych piłkarzy, jak i dziennikarzy.
Ten incydent pokazuje jak nietolerancyjni są jeszcze ludzie na świecie. Taka postawa jest żenująca i żałosna. Często skutkuje ranieniem ofiary przytyków. Jednak w tym przypadku Dani Alves pokazał, ile tak naprawdę znaczą dla niego rasistowskie komentarze. NO TO RACISM!
---------------------
Zdjęcia pochodzą ze strony fangol.pl
Jednak Dani Alves zachował się po prostu na poziomie i z dystansem. Brzydko mówiąc, zamknął mordy wszystkim rasistom. Przyznaję to jako wieloletnia fanka Realu i pomimo szczerej niechęci do Alvesa. Kiedy obrońca zauważył owoc, nie zignorował go, podniósł go, obrał ze skórki i zjadł. Udowodnił tym, że nie zważa na rasistowskie przytyki w jego stronę. Całe zajście możecie obejrzeć poniżej:
Wielu piłkarzy, nie tylko z klubu, staje w jego obronie i udziela wsparcia. Pierwszym przykładem jest Neymar z synkiem na zdjęciu poniżej:
Hulk (również Brazylijczyk) nie pozostał obojętny. Wraz z rodziną opublikował zdjęcie:
Wsparcie okazali również David Luiz, Sergio Aguero i wielu innych piłkarzy, jak i dziennikarzy.
Ten incydent pokazuje jak nietolerancyjni są jeszcze ludzie na świecie. Taka postawa jest żenująca i żałosna. Często skutkuje ranieniem ofiary przytyków. Jednak w tym przypadku Dani Alves pokazał, ile tak naprawdę znaczą dla niego rasistowskie komentarze. NO TO RACISM!
---------------------
Zdjęcia pochodzą ze strony fangol.pl

